Takie coś bardzo spontanicznego;
Ta łza
wyrzeźbi solą twarz.
Nadziei kres
początkiem nocy jest,
czarnej i złej.
Lecz musisz wiedzieć, że
banalną prawdą jest:
po nocy wstaje dzień.
-----------------------------------------------------
Może będzie ciąg dalszy... może jakieś zwrotki.
Ktoś ma pomysł?
poniedziałek, 3 listopada 2014
niedziela, 2 listopada 2014
Dziś trochę poezji - stary tekst, ale nigdzie nie publikowany
Z TOBĄ
Gdy szliśmy dziś przez życia zgiełk
to czułam, że Ty trzymasz mnie.
I mogę z Tobądalej iść, tam gdzie chcesz,
drogą tak prostą, a ja wciąż nie znam jej.
Daj mi się skryć
W ramionach Twych
W Twoim głosie odnaleźć dom
Złożyć głowę
Na piersi Twej
Odetchnąć Twym natchnieniem.
Gdy w drodze znów zabraknie sił
tak proszę Cię, nie zostawiaj mnie.
Bez Ciebie już nie umiem żyć,
więc błagam Cię, cierpliwość miej.
Daj mi zaczerpnąć
Twej siły z serca
Które bije w rytm szumiących zbóż
Złożyć los
W dłoniach Twych
Zranionych mą słabością.
Z TOBĄ
Gdy szliśmy dziś przez życia zgiełk
to czułam, że Ty trzymasz mnie.
I mogę z Tobądalej iść, tam gdzie chcesz,
drogą tak prostą, a ja wciąż nie znam jej.
Daj mi się skryć
W ramionach Twych
W Twoim głosie odnaleźć dom
Złożyć głowę
Na piersi Twej
Odetchnąć Twym natchnieniem.
Gdy w drodze znów zabraknie sił
tak proszę Cię, nie zostawiaj mnie.
Bez Ciebie już nie umiem żyć,
więc błagam Cię, cierpliwość miej.
Daj mi zaczerpnąć
Twej siły z serca
Które bije w rytm szumiących zbóż
Złożyć los
W dłoniach Twych
Zranionych mą słabością.
Subskrybuj:
Posty (Atom)